Pan Stanisław Libura związany był ze Związkiem Sybiraków w Krakowie od okresu reaktywacji Związku w 1989 roku. Poświęcał Sybirakom swój wolny, poza praca zawodową, czas. Będąc członkiem Pocztu Sztandarowego: brał udział w uroczystościach sybirackich i patriotycznych na terenie Krakowa i poza nim. Stając się Sybirakiem w wieku dziecięcym i cierpiąc głód w tym okresie, był szczególnie wyczulony na niedolę i cierpienie małych dzieci w czasach obecnych, zwłaszcza na terenach ogarniętych działaniami wojennymi. Stosownie do swoich możliwości, przekazywał tam swoje wsparcie finansowe. Angażował też swoją rodzinę w pomoc medyczną Sybirakom. Zapamiętamy Pana Stanisława Liburę jako dobrego, uczynnego człowieka, niosącego pomoc nie tylko Sybirakom, ale i innym potrzebującym.
Wanda Puszko-Tarnawska
Rodzina Józefa Kołodzieja wywieziona była na Syberię w lutym 1940 roku ze wsi Nehrybka koło Przemyśla. Matka była w piątym miesiącu ciąży z Józefem. Józef Kołodziej urodził się 22 czerwca 1940 roku w miejscowości Kulikowo w Mołotowskiej Obłastii: w ZSRR na Syberii. Jak opisuje Jego Matka we wspomnieniach, zamieszczonych w tomie nr 15 „Tak było …Sybiracy”: Józef urodził się z niedowagą i bardzo słaby. Mówiła o Nim: „taki pajączek z cienkimi długimi rączkami i nóżkami”. Miał opóźniony rozwój motoryczny. Rosjanka z kołchozu, u której rodzina mieszkała, mówiła: „Ty mi nieboszczyka przywiozła”. Matka Józefa Kołodzieja odpowiadała z przekonaniem: „Ja nie pozwolę mu umrzeć” i nie pozwoliła, aczkolwiek kilka razy był bliski śmierci. Powrót z zesłania nastąpił na jesieni 1945 roku, ale ponieważ dom w Nehrybce został doszczętnie zniszczony w wyniku działań wojennych, rodzina podjęła decyzję o osiedleniu się na Dolnym Śląsku, na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych w miejscowości Piskorzów. Ze względu na brak jeszcze zorganizowanego szkolnictwa na Ziemiach Odzyskanych, Józef wraz ze starszą siostrą Joanną zamieszkali w Ostrowie koło Przemyśla u braci babci, która pozostawała jeszcze na Syberii. Dla małego dziecka po syberyjskich przeżyciach, mieszkanie z nieznanymi mu dotąd ludźmi i rozłąka z matką, z którą był emocjonalnie związany i pod której opieką dotychczas przebywał, była traumatycznym przeżyciem. W Piskorzewie zamieszkał z rodzicami dopiero w 1951 roku, gdzie kontynuował naukę.
Józef Kołodziej ukończył studia na Wydziale Maszyn Górniczych i Hutniczych AGH w Krakowie, po których rozpoczął pracę w Zakładzie i Katedrze Technologii Mechanicznej. W 1974 roku uzyskał stopień doktora. W kolejnych latach pełnił funkcje kierownika Zakładu Technologii Mechanicznej, a następnie zastępcy dyrektora do spraw techniczno-organizacyjnych. W latach 1997-1999 był członkiem Senatu AGH. Był też konsultantem Huty im. Lenina w Krakowie-Nowej Hucie. Jest autorem około 50 publikacji: opracowań naukowo-technicznych. Otrzymał szereg odznaczeń i medali za pracę społeczną dla Miasta Krakowa oraz za zasługi dla oświaty i wychowania.
Do Związku Sybiraków wstąpił wkrótce po reaktywacji Związku w 1989 roku. W 2011 roku wszedł w skład Zarządu Oddziału Krakowskiego Związku Sybiraków i został wybrany na stanowisko vice-prezesa Oddziału Krakowskiego. Od 2022 roku, z wielkim zaangażowaniem i poświęceniem pełnił funkcję Prezesa Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków. Pomimo rozwijającej się ciężkiej choroby: samodzielnie przygotował do druku kolejne publikacje wspomnień Sybiraków o tytule: „Tak było….Sybiracy”. Uczestniczył i reprezentował Sybiraków na różnych spotkaniach i uroczystościach ogólnopolskich oraz na terenie Krakowa. Dzięki Jego zaangażowaniu i działalności, pamięć i wiedza o zesłaniach syberyjskich była rozpowszechniana nie tylko wśród krakowskiej społeczności.
Józef Kołodziej został odznaczony Krzyżem Zesłańca Sybiru, Odznaką Honorową Sybiraka, Złotą Odznaką za zasługi dla Związku Sybiraków.
My Sybiracy, którzy zostaliśmy, będziemy kontynuować działalność, aby pamięć o przeżyciach Polskich Zesłańców Sybiru nie była zapomniana. Tego życzyłby sobie Prezes Józef Kołodziej. Rodzinie Józefa Kołodzieja: Prezesa Naszego Krakowskiego Związku Sybiraków przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia z powodu odejścia Józia.
Wanda Puszko-Tarnawska
Z dużym smutkiem żegnamy pana Józefa Ramotowskiego, wielce zasłużonego dla naszego Związku Sybiraka. Pan Józef Ramotowski był deportowany 13 kwietnia 1940 roku do Pawłodarskiej Obłastii w ZSRR i przebywał w mieście Pawłodar. Potem kolejno był w Kujbyszewskim Rejonie i Kalinińskim Sowchozie. Powrót do Polski nastąpił w czerwcu 1946 roku. Po reaktywowaniu Związku Sybiraków w 1989 roku, włączył się w działalność Związku. Dzięki Jego inicjatywie przy Krakowskim Zarządzie Związku Sybiraków została utworzona Komisja Pomocy Polakom na Wschodzie. Pan Józef Ramotowski był przewodniczącym kilku osobowego zespołu. W latach 1990-2001 zdobywał fundusze i organizował transporty odzieży, żywności, chemii gospodarczej oraz książek do Kazachstanu. Wyjechało z darami 15 tirów. Dla dzieci z polskich rodzin zorganizował w Polsce kilka wakacyjnych turnusów. W następnym etapie swej działalności zajął się pomocą dla Polaków w Azji Środkowej. Wspomagał budujące się polskie kościoły w materiały budowlane, farby, materiały izolacyjne i ocieplające oraz instalacje sanitarne i elektryczne. Materiały budowlane gromadził na Politechnice Krakowskiej. Przetransportował Krzyż o konstrukcji stalowej nad jezioro Oziernoje. Krzyż ten o wysokości 12,5 metra i o podstawie 4 metrów, poświęcony został wszystkim zmarłym w tej okolicy zesłańcom. Informuje o tym, umieszczona na nim tablica. Pan Józef Ramotowski został odznaczony Krzyżem Zesłańców Sybiru, Medalem Pro Patria i innymi Odznaczeniami Sybirackimi. Wyrazy szczerego współczucia kierujemy do Rodziny Pana Józefa Ramotowskiego i zapewniamy o pamięci o Nim i Jego zasługach dla sybirackiej społeczności.
Pan Józef Ramotowski zmarł 2 stycznia 2025 roku, przeżywszy 95 lat.
Pogrzeb odbędzie się 17 stycznia 2025 roku o godz. 9,00 na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie
W imieniu Zarządu Oddziału Sybiraków w Krakowie
Wanda Puszko-Tarnawska