Aktualności

Pielgrzymka Sybiraków na Jasną Górę i do Sanktuarium Ojca Pio

Szanowni Państwo
Zarząd Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków zaprasza serdecznie wszystkich Sybiraków i członków wspierających nasz Związek na Pielgrzymkę do Częstochowy i Sanktuarium Ojca Pio, która odbędzie się
w dniu 12 maja 2023 r.
Program:
Godz. 7:30 – wyjazd do Częstochowy autokarem z Placu Matejki w Krakowie
11:00 – Msza Św. na Jasnej Górze w kaplicy Cudownego Obrazu
12:15 – 13:30 czas wolny (odpoczynek, zwiedzanie, obiad)
13:30 – wyjazd do Sanktuarium Św. Ojca Pio w Przeprośnej Górce (ok. 12 km)
14:15 – Spotkanie z Kustoszem Sanktuarium (informacje historyczne)
15:00 – Droga Krzyżowa z kapelanem o. Jerzym Pająkiem
16:30 – wyjazd, powrót do Krakowa w godzinach wieczornych

Zgłoszenia udziału w pielgrzymce można dokonać do dnia 2 maja 2023:
1. W biurze ul. Basztowa 22 pok. 15 we wtorek w godz. od 12 do 14-tej
2. Pocztą na adres e-mail: [email protected]
3. Telefonicznie na nr 696-453-911 lub 694-259-006

Za Zarząd:
Prezes Józef Kołodziej

80′ Rocznica Zbrodni Katyńskiej

Na placu O. Adama Studzińskiego społeczeństwo Krakowa w dniu 13 kwietnia 2023 roku uczciło Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

Równocześnie obchodziliśmy 83 rocznicę drugiej , masowej deportacji obywateli polskich z okupowanych wschodnich województw państwa polskiego  do północnych rejonów Kazachstanu.

Te dwa straszliwe zdarzenia łączą się ze sobą, ponieważ 13 kwietnia 1940 roku zostały wywiezione ze wschodnich Kresów Polski na Sybir również wszystkie rodziny ofiar Zbrodni Katyńskiej: bohaterskie matki i żony oraz  dzieci polskich jeńców wojennych.

Na uroczystości obecni byli ze swoim sztandarem również przedstawiciele Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków.

Poniżej link do zdjęć z tej uroczystości

  https://photos.app.goo.gl/b55MagS1S7JK1CFbA            

Wanda Puszko-Tarnawska

Wspomnienie o Panu Janie Kwiatkowskim

Z dużym smutkiem żegnamy Pana Jana Kwiatkowskiego: wielce zasłużonego dla naszego Związku  Sybiraka.

Pan Jan Kwiatkowski został deportowany do Kazachstanu z rodzinnego Przemyśla 13 kwietnia 1940 roku wraz z matką, babką i dwiema siostrami. W 1943 roku zmarła na zesłaniu matka, a po roku również babka. Starsza siostra została zaaresztowana, a trzynastoletni Jan pozostał na zesłaniu z drugą siostrą i powrócił do Polski w 1946 roku. Wspomnienia swoje opisał w  dziesiątym tomie wydawnictwa Krakowskiego Związku Sybiraków: „Tak było Sybiracy”.

Po reaktywowaniu Związku Sybiraków w 1989 roku, włączył się w działalność Związku.

Pracował w kilku kadencjach Zarządu Krakowskiego Związku Sybiraków od 1999 do 2011  roku, to jest w kadencjach od IV do VII. Był redaktorem  informatora  „Sybirak”. Z dużym zaangażowaniem redagował „Sybiraka”, który był i jest nadal ważnym źródłem informacji dla Krakowskich Sybiraków, zwłaszcza dla tych członków Związku, którzy ze względu na wiek i choroby nie mogą uczestniczyć w wielu wydarzeniach.

Pan Jan Kwiatkowski brał udział w uroczystościach patriotycznych  na terenie Krakowa, w pielgrzymkach sybirackich i wszystkich spotkaniach związkowych. Dzielił się swoimi przeżyciami z okresu deportacji do ZSRR w okresie II Wojny Światowej z młodzieżą, wygłaszając prelekcje w szkołach.

Był również członkiem Komisji Organizacyjnej Budowy Tablicy Pamięci Sybiraków, umieszczonej na  placu Ojca Adama Studzińskiego pod Wawelem.

Z powodu pogarszającego się stanu zdrowia zrezygnował w 2015 roku z pracy w Zarządzie Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków, lecz nadal interesował się jego działalnością.

Pan Jan Kwiatkowski odznaczony był Krzyżem Zesłańców Sybiru, Złotą Odznaką Zasłużony dla Związku Sybiraków oraz Medalem Pro Patria.

Wyrazy szczerego  współczucia kierujemy do Rodziny Pana Jana Kwiatkowskiego i zapewniamy o pamięci o Nim i Jego Zasługach.

W imieniu Zarządu Oddziału Związku Sybiraków w Krakowie:

Wanda Puszko-Tarnawska;  v-ce Prezes.

Wspomnienie o Panu Tadeuszu Sobaszku

Ze smutkiem informujemy, że pan Tadeusz Sobaszek odszedł od nas 11 lutego 2023 roku. Był podpułkownikiem Wojska Polskiego w stanie spoczynku oraz wielce zasłużonym sybirakiem.

Tadeusz Sobaszek wywieziony był do ZSRR wraz z całą rodziną 28 lutego 1940 roku. Do października 1944 roku przebywał w miejscowości Oziernoje pow. Rerz w województwie  Świerdłowskim, a następnie do maja 1945 roku w sowchozie w powiecie Snigirowka w województwie Nikołajewskoje. Warunki, w jakich przebywali polscy zesłańcy były tak ciężkie ,  że w czasie tej zsyłki, bardzo wielu z nich zmarło. Po powrocie do Polski, pan Sobaszek postanowił uczcić  pamięć Polaków zmarłych w czasie katorgi na Uralu w latach 1939 do 1944.  Dzięki jego inicjatywie, zaangażowaniu osobistemu i staraniom postawiono dwa pomniki-obeliski w Oziernoje 15 sierpnia 1997 roku oraz w Kostousowo 15 sierpnia  2007 roku. Przedsięwzięcie  było ogromne, ponieważ pomniki były zaprojektowane i wykonane w Polsce w Myślenicach, skąd pan Sobaszek przewiózł je własnym transportem wraz z konwojem humanitarnym, udającym się do Rosji i Kazachstanu. Odsłonięcie i poświęcenie obelisków odbyło się bardzo uroczyście w obecności kapelana Sybiraków: księdza Edmunda Cisaka oraz  Przedstawiciela Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej. Obecni byli również: vice mer miasta Jekaterienburga, starosta powiatu Rerzewskiego, Dyrektor Administracji miejscowej, jak również przedstawiciel Wspólnoty Polskiej i proboszcz parafii rzymsko-katolickiej  w Jekaterienburgu oraz pop parafii prawosławnej w  Rerz. W uroczystości brała udział  również miejscowa ludność. Na obeliskach umieszczono tablice z nazwiskami deportowanych Polaków, zmarłych w tej okolicy w latach 1939 do 1944. Nadano im pośmiertnie Grupową Odznakę: „ Krzyż Zesłańca Sybiru”. Dzięki panu Tadeuszowi Sobaszkowi pamięć o cierpieniu polskich zesłańców pozostanie na Uralu na zawsze.

Pan Tadeusz Sobaszek był członkiem Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków od 1989 roku. Brał udział  jako asysta i chorąży Pocztu Sztandarowego w wielu patriotycznych i okolicznościowych uroczystościach Związku Sybiraków, organizowanych w Krakowie jak również w innych miastach w Polsce. Był odznaczony Krzyżem Zesłańców Sybiru, Złotą odznaką Zasłużony dla Związku Sybiraków oraz Medalem Pro Patria.

Pan Tadeusz Sobaszek był człowiekiem serdecznym, radosnym, lecz równocześnie sumiennym w pełnieniu swych sybirackich obowiązków. Będziemy o  panu Tadeuszu Sobaszku pamiętać i przekazywać tę pamięć następnym pokoleniom.

Wanda Puszko Tarnawska

Wspomnienie o profesorze Wojciechu Narębskim

Z dużym smutkiem przyjęłam wiadomość o odejściu w dniu 27 stycznia 2023 roku pana profesora Wojciecha Narębskiego.

 Profesor Wojciech Narębski urodził się 14 kwietnia 1925 roku we Włocławku. Ojciec Jego pochodził z Kresów i wcześniej mieszkał w Wilnie. Studiował w Petersburgu i w Warszawie. W 1928 roku wraz z rodziną powrócił do Wilna, gdzie otrzymał posadę architekta miejskiego. Po wybuchu II wojny światowej, 15-letni Wojciech, będąc harcerzem związał się z organizacją o nazwie: Związek Wolnych Polaków. Jego zadaniem był kolportaż czasopisma: „ Za naszą wolność i waszą”. Na wiosnę 1941 roku, cała grupa młodzieży została przez sowietów zaaresztowana i osadzona w więzieniu na Łukiszkach, potem przewieziona w głąb ZSRR do więzienia w mieście Gorki. Dzięki układowi Sikorski- Majski, po 30 lipca 1941 roku został zwolniony z więzienia. Poznani w tym czasie polscy oficerowie udawali się do Buzułuku, gdzie tworzyła się Polska Armia. Dołączył  do nich i po dotarciu na miejsce, zamiast do służby wartowniczej, Wojciech trafił na trzy miesiące do szpitala, to jest polskiego oddziału w szpitalu sowieckim. Po wyzdrowieniu, wraz z 9 Dywizją Piechoty, został ewakuowany przez morze Kaspijskie do Persji, a potem do Palestyny. Otrzymał tu wreszcie nowe „ battle dress” i przydział do 2 Brygady Strzelców Karpackich oraz został skierowany do szkoły podoficerskiej. Niestety ponownie zachorował i przez 5 miesięcy leczony był z powodu wysiękowego zapalenia opłucnej. Po chorobie był znacznie wycieńczony i wychudzony, z wagą 42 kg. Dostał skierowanie do Kompanii Transportowej, która później przekształciła się w 22 Kompanię Zaopatrywania Artylerii 2 Korpusu Polskiego. Zadaniem jego było dostarczanie  amunicji, paliwa, wody i jedzenia żołnierzom na pierwszej linii walk. W tym czasie, w składzie osobowym  22 Kompanii Transportowej  znajdował się niedźwiedź syryjski w stopniu szeregowca. Był to duży Wojtek, a więc Narębski został nazwany małym Wojtkiem. Jego dodatkowym zadaniem była opieka nad niedźwiedziem, który nie tylko pozytywnie wpływał na psychikę żołnierzy, lecz również im pomagał, wnosząc do aut 25 kilogramowe paczki z amunicją.

Jak opowiadał sam Wojciech Narębski z  22 Kompanią Transportową przeszedł cały szlak bojowy i uczestniczył w kampanii włoskiej w drugiej linii, stacjonując kilkanaście kilometrów od masywu Monte Cassino. Skrzynie z pociskami artyleryjskimi dla walczących na pierwszej linii żołnierzy, zazwyczaj transportowane były w ciągu nocy bez włączania świateł, kiedy Niemcy przerywali ostrzał. Podjazdy były niebezpieczne, ponieważ drogi były nieutwardzone, kręte i strome. Zwykle jeden z żołnierzy musiał iść  przed samochodem z białym ręcznikiem. W ten sposób 19- letni  Wojciech Narębski na miarę swoich sił i możliwości wyszkolenia był uczestnikiem bitwy o Monte Cassino.

General Anders w sposób szczególny troszczył się o poziom oświaty i kształcenie polskiej młodzieży. Organizowane były szkoły powszechne, gimnazja, licea, szkoły zawodowe i techniczne, przygotowujące do różnych zawodów  oraz oczywiście szkoły podoficerskie i oficerskie. Na szeroką skalę prowadzona była akcja wydawnicza książek, podręczników i gazet. Z możliwości dalszej nauki skorzystał oczywiście Wojciech Narębski. Ukończył szkołę podoficerską w Centrum Wyszkolenia w Materze oraz rozpoczął naukę w Liceum. Szkołę średnią ukończył już w Anglii, gdzie początkowo zamierzał zostać. Po otrzymaniu listu od brata, który napisał mu, że Polak powinien żyć nad Wisłą, a nie nad Tamizą, powrócił do  kraju i zamieszkał  w Toruniu z rodziną. Na Uniwersytecie Toruńskim uzyskał dyplom magistra chemii, i będąc asystentem w Zakładzie Mineralogii, specjalizował się w geochemii i petrologii.

Po przeniesieniu się do Krakowa w 1953 roku, kontynuował swoją pracę naukową i obronił pracę doktorską. Związany był z Akademią Górniczo-Hutniczą, Uniwersytetem Jagiellońskim i Polską Akademią Nauk, a później Umiejętności. W 1973 roku otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, a w 1986 roku tytuł profesora zwyczajnego. Brał udział w pierwszej powojennej wyprawie na Spitsbergen w 1959 roku. Równocześnie działał w licznych organizacjach nie tylko naukowych, lecz również społecznych. Jako kombatant przybliżając historię 2 Korpusu Polskiego na organizowanych prelekcjach jak i w publikacjach, odkłamywał historię.  Jedną z nich  była praca opublikowana w Muzeum Ziemi Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie  „ Szkolnictwo średnie i wojskowe 2 Korpusu Polskiego”.

Moje pierwsze spotkanie z profesorem Wojciechem Narębskim miało miejsce w 1985  roku. Był zawsze człowiekiem serdecznym,  przyjaznym i otwartym, zwłaszcza dla osób związanych z II Korpusem Polskim, a takimi właśnie byłyśmy z moją mamą. Jako żona i córka poległego na wzgórzach Monte Cassino oficera, brałyśmy udział w  rocznicowych spotkaniach dawnych żołnierzy Armii Andersa, mszach świętych w Bazylice oo. Dominikanów i na spotkaniach opłatkowych u ojca Adama Studzińskiego. Często spotkania te prowadzone były przez  profesora Wojciecha Narębskiego, który będąc człowiekiem skromnym, podkreślał przede wszystkim zasługi i wielką rolę, jaką odgrywali w kampanii włoskiej starsi koledzy, umniejszając swój wkład.

Po zarejestrowaniu Związku Sybiraków  już w wolnej Polsce i będąc jego członkiem, brał zwykle udział w spotkaniach rocznicowych i  opłatkowych krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków.

Są ludzie, których nie da się zastąpić i takim był pan profesor Wojciech Narębski. Był  życzliwy, serdeczny i przyjazny dla wszystkich ludzi, którzy mieli szczęście z Nim się zetknąć. Należy podkreślić Jego wielką skromność, a przecież był człowiekiem ogromnej wiedzy.

Wanda Puszko-Tarnawska

Wspomnienie o Pani Krystynie Wierzbickiej

Śp.  Krystyna Wierzbicka była wielce zasłużonym dla Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków członkiem.

Urodziła się we Lwowie. Została deportowana  do Kazachstanu 13 kwietnia 1940 roku wraz z matką, ciotką i dziadkiem. Po śmierci dziadka  obie kobiety  z dzieckiem przewieziono na jesieni 1944 roku na Ukrainę do miejscowości Talnoje. Tam zmarła jej matka i ciotka. Małą Krystyną zaopiekowała się obca osoba i przewiozła  dziecko do Lwowa do dziadków ze strony ojca, gdzie mieszkała od 26 czerwca 1945 roku. We Lwowie ukończyła szkołę i studia. Po długich staraniach udało się jej powrócić do Polski wraz z mężem i synami i od 1977 roku zamieszkała w Krakowie.

W 1992 roku wstąpiła do Związku Sybiraków. W kilku  kolejnych kadencjach: od III do VIII to jest od 1995 roku do 2016 roku była członkiem Zarządu Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków, pełniąc kolejno funkcje skarbnika , sekretarza i wiceprezesa. W trakcie VIII kadencji, po 2016 roku z powodu pogarszającego się stanu zdrowia zrezygnowała z pracy w Zarządzie. Jej  działalność w Zarządzie była wszechstronna. Podejmowała wiele różnych inicjatyw. Z wielkim zaangażowaniem zarchiwizowała wszystkie dane członków Krakowskiego Oddziału. Brała udział w redagowaniu i przygotowywaniu do druku Biuletynu Informacyjnego „ Sybirak”. Z jej inicjatywy skonstruowana została strona internetowa Krakowskiego Oddziału. Należy podkreślić, że Jej zasługą jest przygotowanie wniosków do odznaczenia Krzyżem Zesłańca Sybiru wszystkim członkom Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków.

Mając na względzie dobro każdego Sybiraka, Pani Krystyna Wierzbicka w swojej pracy na rzecz Krakowskiego Związku Sybiraków była osobą wymagającą w stosunku do siebie i innych. Równocześnie była osobą ciepłą, zatroskaną o los wszystkich Sybiraków w Krakowskim Związku. Znajdowała tych najbardziej potrzebujących, przedstawiając ich sytuację na zebraniach Zarządu i  na miarę swoich sił starała się im pomagać. A przecież sama cierpiała i chorowała od dłuższego czasu, nie pokazując tego po sobie. Zdarzało mi się odwozić Panią Krystynę do domu. Lubiłam te krótkie „podróże”, w czasie których rozmawiałyśmy o swoich, wojennych przeżyciach. Dzieliła się również ze mną swoimi doświadczeniami z pracy społecznej na rzecz Związku Sybiraków, któremu była bardzo oddana. Choroba, z którą dzielnie walczyła uniemożliwiła Jej dalszą pracę  w Zarządzie Związku Sybiraków. Jest mi smutno i wszystkim osobom, które znały, lub miały jakikolwiek kontakt z Panią Krystyną. Na pewno będziemy pamiętać o Jej wielkich zasługach  dla społeczności sybirackiej.

Wanda Puszko-Tarnawska